...my little gallery...
No i obejrzałem “polskiego kandydata do Oscara”…  Wpierw oczywiście z plakatów biły po oczach standardowe hasła, dzięki którym film ma się dobrze sprzedać, no i po których widz ma się nastawić na najważniejsze 2h w swoim życiu (oczywiście teoretycznie;-))… Widzimy często ujęte w cudzysłów cytaty typu: (“Arcydzieło!!!”, “Olśniewający”, “film stulecia”, “taki film mógł stworzyć tylko geniusz” , “11/10” itp…).  W praktyce zwykle z tych “podgrzewających” haseł, po seansie zostają tylko strzępy i pewien niedosyt;-) Tak również było i tym razem… No bo widz do kina ma iść i zapłacić, ale że film nie do końca odpowiada hasłom z plakatu, to już nie jest aż tak ważne;-) dobra, koniec tych dywagacji….;-)
Film ogólnie mówiąc jest niezły, aktorska gra Więckiewicza faktycznie bardzo dobra, ale już od dawna wiem, że to dobry aktor;-), ładnie nakręcony (jak na polski film), ładne zdjęcia…. no ale taki jakiś “uproszczony”, taki jakiś “hollywoodzki”…bez jakiejś szczególnej głębi… Jak dla mnie aż nazbyt wyraźnie widać, że ten film ma się spodobać amerykańskiemu jury;-) Ale to moje zdanie… Na Oscara szansę ma;-))))
Za mało jak dla mnie ukazane zostały dylematy wewnętrzne bohaterów, ich przeżycia, walka z samym sobą, a za dużo “naciąganych” scen i czasami wręcz na siłę wtłaczanych wątków erotyczno-miłosnych…
No ale mimo to ogląda się ten film z jakimś tam zaciekawieniem i na pewno warto poznać tę historię… Choć film sam w sobie nie wnosi nic nowego, ot kolejna historia wojenna o ciemiężeniu Żydów…
"W ciemności (In Darkness)" reż Agnieszka Holland
6,5/10

No i obejrzałem “polskiego kandydata do Oscara”…  Wpierw oczywiście z plakatów biły po oczach standardowe hasła, dzięki którym film ma się dobrze sprzedać, no i po których widz ma się nastawić na najważniejsze 2h w swoim życiu (oczywiście teoretycznie;-))… Widzimy często ujęte w cudzysłów cytaty typu: (“Arcydzieło!!!”, “Olśniewający”, “film stulecia”, “taki film mógł stworzyć tylko geniusz” , “11/10” itp…). W praktyce zwykle z tych “podgrzewających” haseł, po seansie zostają tylko strzępy i pewien niedosyt;-) Tak również było i tym razem… No bo widz do kina ma iść i zapłacić, ale że film nie do końca odpowiada hasłom z plakatu, to już nie jest aż tak ważne;-) dobra, koniec tych dywagacji….;-)

Film ogólnie mówiąc jest niezły, aktorska gra Więckiewicza faktycznie bardzo dobra, ale już od dawna wiem, że to dobry aktor;-), ładnie nakręcony (jak na polski film), ładne zdjęcia…. no ale taki jakiś “uproszczony”, taki jakiś “hollywoodzki”…bez jakiejś szczególnej głębi… Jak dla mnie aż nazbyt wyraźnie widać, że ten film ma się spodobać amerykańskiemu jury;-) Ale to moje zdanie… Na Oscara szansę ma;-))))

Za mało jak dla mnie ukazane zostały dylematy wewnętrzne bohaterów, ich przeżycia, walka z samym sobą, a za dużo “naciąganych” scen i czasami wręcz na siłę wtłaczanych wątków erotyczno-miłosnych…

No ale mimo to ogląda się ten film z jakimś tam zaciekawieniem i na pewno warto poznać tę historię… Choć film sam w sobie nie wnosi nic nowego, ot kolejna historia wojenna o ciemiężeniu Żydów…

"W ciemności (In Darkness)" reż Agnieszka Holland

6,5/10

  1. nioleee reblogged this from biarda
  2. strawberryfieldsongallifrey reblogged this from biarda
  3. donrzepka said: zadziwiajaco niska ocena
  4. biarda posted this
Blog comments powered by Disqus